Lód i śnieg - 1.14
14. Czas wrogiem
Elsa siada nieco wygodniej na krześle i odkłada sztućce. Właśnie mija jeden z najdziwniejszych obiadów w jej życiu – wszyscy pozostali uczestnicy tego obiadu nie są pewni czy obok nich siedzi królowa Arendelle, czy podstępna czarodziejka, która próbowała podbić królestwo. Cały czas trwa przeszukiwanie zamku i okolic, ale bezskutecznie. Przed posiłkiem Elsa drzemała w jednej z zamkowych sypialni, co prawda w bransoletach Bazaltara i przy dwuosobowej straży.
- Który dzisiaj? – postanawia zadać neutralne pytanie Elsa.
- Piętnasty dzień jedenastego miesiąca – odpowiada żona dowódcy zamku, Igrid.
- A ten czarnoksiężnik?
Kończący jedzenie mieszkańcy zamku i Kristoff rozejrzeli się między sobą. To pytanie mogło nie być aż tak niewinn…
Lód i śnieg - 1.13
13. Do trzech razy sztuka
- Olaf… Na tym statku jest tylko Arcyksiążę von Szwądękaunt – mówi zawiedziony Rupert.
- Ooo. Mnie się ludzie trochę mylą…
- Cóż… Mimo wszystko tańczący von Szwądękaunt to widok wart zobaczenia – stwierdza optymistycznie Anna.
Rzeczywiście, Arcyksiążę Weseltonu tańczy coś między indiańskim tańcem deszczu, układem baletowym i podrygami osoby kopniętej prądem. Dodatkowo jego tupecik skacze do rytmu.
- Hans jest na brzegu – wzdycha Agnarr.
- I właśnie patrzy w naszą stronę – dodaje Olaf.
- Już ja mu pokażę! Tylko niech wymyślę jakiś nowy plan – Anna już krąży w kółko po dywanie..
Następnego dnia rano Anna przychodzi na niewielki boczny placyk, gdzie umówiła się na spotkanie z Hansem. Oprócz księcia w jednym rogu stoi kilku…
Lód i śnieg - 1.12
12. Zraniona
Elsa próbuje wyjść z celi. Drzwi okazują się zamknięte. Królowa wyciąga z kieszeni klucz i uspokaja się, by go nie oszronić. Zamek jednak nie chce się otworzyć. Elsa zagląda w mechanizm. Szpilka! Ktoś włożył do zamka szpilkę. Władczyni Aremdelle przypomina sobie, jak niegdyś młody książę z Lissini goszczący w stolicy jej kraju powsadzał do kilku dziurek od klucza szpilki. Ślusarz nie narzekał na brak roboty.
Tym razem czas jest o wiele cenniejszy. O wiele cenniejszy od starych, wąskich drewnianych drzwi. Elsa skupia się więc i wywarza drzwi swoją mocą. Strażnik drzemiący na drugim końcu korytarza budzi się z drzemki i wrzeszczy.
- Atakują! Pączki w sojuszu z eklerami ruszyły w naszą stronę pięcioma kompaniami! – potem gwałtownie …
Lód i śnieg - 1.11
11. Farsa
Anna robi kolejne okrążenie po dywanie. Wydeptała już całkiem równy okrąg. Olaf idzie tuż za nią.
- Co my właściwie robimy? – pyta po kolejnych pięciu kółkach.
Anna wzdycha i siada na fotelu. Wypełnia ją mieszanka strachu, nerwów i zmęczenia.
- Czekamy na Agnarra – przypomina.
- Aha. Trochę to nudne.
Jak ja bym chciała – myśli – być taka beztroska jak on.
Olaf zaczyna ganiać za śnieżynkami ze swojej chmurki, niczym ilustracja myśli Anny.
Do pokoju wkracza Rupert.
- I jak? – pyta Anna.
- Nadal źle.
- Kiedy ten Agnarr...
- Pewnie ledwo wypłynął z Derrinu. To miasto nie leży zbyt blisko. A pora roku też nie najlepsza na konne wyprawy.
- Wiem, wiem.. Jakieś wieści z północy kraju? – pyta o tereny, na które ruszyli Elsa i Kristoff.
- Żadnych. Poza ty…
Lód i śnieg - 1.10
10. Gra
Elsa budzi się w ciepłym łóżku. Podnosi się i powoli przypomina sobie wydarzenia podczas pojedynku. Rozgląda się. Sypialnia chyba znajduje się w jakimś starym zamku, wskazują na to kamienne ściany ozdobione proporcami. Przez wysokie okna widać słońce nisko na wschodzie, jak rozpoznaje po widoku Elsa.
Do pokoju wkracza służąca. Jest dość pulchna, w średnim wieku.
- Witaj pani – mówi.
- Dzień dobry. Gdzie ja…
- W Darel, tym zamku. Przywiózł was tu ten handlarz lodem...
- Kristoff?
- Tak. I jeszcze tą wiedźmę – służąca wzdryga się – też zemdloną i skutą jakimiś dziwnymi bransoletami.
Dobrze, że pokazałam Kristoffowi ten sprzęt – myśli Elsa. Na głos mówi:
- Gdzie oni teraz są?
- Handlarz w stajniach przy tym swoim reniferze, a czarownica – tu ko…