FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

2. Przeczucia i beztroska

Elsa odkłada na biurko stos dokumentów. Nie jest w stanie skupić się na ich analizie. Rozgląda się po pokoju.

Ściany pomalowano na jasnoniebieski kolor, podłogę stworzono z jasnego drewna. Przestrzeń była spora, mieściła rzeźbione biurko, krzesło, kilka foteli o miękkich, granatowych obiciach i niewielki stolik.

Za biurkiem znajduje się duże okno, podzielone na małe szkiełka, na brzegach lekko barwione. Całość przypomina Elsie śnieżynkę. Lecz teraz Elsa nie zajmuje się oknem, lecz widokiem za nim.

Pada śnieg. Pierwszy w tym roku, nie licząc tej śnieżycy, którą wywołała po koronacji.

Pewnie wyczułam ten śnieg  dzięki mojej mocy – myśli – to odwróciło moją uwagę.

Siada przy biurku i znów zaczyna czytać umowę handlową z Lissinią. Po chwili orientuje się, że nie przyswoiła ani jednej informacji. Te wszystkie opłaty, ich zmniejszenie w takim a takim przypadku, a zwiększenie w jeszcze innym – przemknęły przez jej umysł nie pozostawiając żadnych śladów.

Czuje jakiś dziwny niepokój, którego źródła nie znała.

Jestem po prostu przepracowana -  uznaje. Postanawia zrobić sobie maleńką przerwę i sprawdzić, co u Anny.

Wygląda jeszcze przez okno i uśmiecha lekko. Nie będzie musiała szukać siostry, która w tej chwili sprawdza, jak reaguje Olaf na nacieranie śniegiem.

 

Elsa wychodzi na dziedziniec i natychmiast trafia w nią seria śnieżek. A kilka innych ledwo ją omija. Rozgląda się i dostrzega wystającą lekko zza pomnika rudą czuprynę Anny

Elsa zgarnia garść śniegu, tworzy śnieżkę i rzuca w stronę siostry.

Po chwili otrzymuje odpowiedź w formie paru śniegowych kul.

Bitwa na śnieżki trwa, aż siostry zdyszane ustalają, że obie wygrały.

- A co to za nowa fryzura? – pyta z uśmiechem Elsa, widząc, że Anna zrezygnowała z dwóch warkoczyków na rzecz końskiego ogona, wystającego spod czapki.

- To ja ją zrobiłem! – odzywa się Olaf, siadając wygodniej na cokole pomnika z tygrysem. Nie zauważa, że długi, kamienny kieł wbił mu się w głowę, a jego koniec wychodzi z tyłu.

Anna i Elsa zerkają na bałwanka i śmieją się.

- A jak tam stosy umów handlowych i innych papierów?

- Coraz większe. Lodowy Wierch to przy nich pagórek.

- Ciekawe, jak by na takie aspekty władzy zareagował Hans – zastanawia się Anna. Elsa wzdryga się lekko. Cały czas ją zadziwia, że Anna potrafi tak żartować z tego, co działo się po jej koronacji. Sama dość często śni ten sam koszmar – Hans informuje ją, że zabiła siostrę.

Olaf i Anna wymieniają spojrzenia.

- Aaaaaa, zostałem przebity kłem nosorożca! – reaguje natychmiast Olaf.

- Tygrysa – poprawia Anna.

- A czy to ważne? – pyta spokojnie bałwanek

Elsa chichocze. Olaf zeskakuje z cokołu. Kieł jednak został w jego śniegowym ciele.

- Widzicie? Wbrew opiniom niektórych ja mam co nieco w głowie!

- A czy my kiedykolwiek twierdziłyśmy, że jest inaczej? – udaje się wydusić duszącej się ze śmiechu Elsie. Anna kuli się, bo od śmiechu zaczyna ją boleć brzuch.

- Wy nie – przyznaje Olaf, wyciągając kamienny ząb i próbując odłożyć go na miejsce. Niezbyt mu to wychodzi.

- Elsa… A to nie jest przypadkiem ten starożytny pomnik legendarnego śnieżnego tygrysa, co to ma parę setek lat?

- Co? – nie rozumie Olaf.

- Chyba tak… - odpowiada Elsa.

- Ja chyba muszę wrócić na lekcję tańca... – stwierdza pospiesznie Anna.

- Papiery – rzuca lakonicznie Elsa i idzie za nią w stronę drzwi

- A ja… - zaczyna Olaf, ale szybko orientuje się, że został na dziedzińcu sam – też potańczę – krokiem, który ma być taneczny, bałwanek pędzi za Anną.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.