Tom 1 : Rozdział dwudziesty trzeci : Port
Co siostra, nie podoba ci się rola opiekunki? - uśmiechnął się do blondynki gdy przechodzili do kolejnej kryjówki.
-Skup się na zadaniu Crys! - odpowiedziała mu, posyłając groźne spojrzenie - Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że właśnie w tej chwili, w naszym domu umiera królowa!
-Oj zażartować już sobie nie można? - powiedział, widząc że Ravella jest w złym humorze - Nie zastanawia cię, dlaczego generał kazał nam iść za tym typem?
-Rozkaz to rozkaz. Nie wnikam w szczegóły.
-Jak uważasz. – wzruszył ramionami - Czy przypadkiem nie idziemy w blokady portowej?
-O nie. - powiedziała gdy zdała sobie sprawę co nieznajomy planuje - Musimy go powstrzymać!
-Czekaj! - chwycił ją za ramię - Chcę to zobaczyć.
______________________________________________…
Tom 1 : Rozdział dwudziesty drugi : Wieści
Obudził się w ciemnym i dość ciasnym pomieszczeniu. Jego ręce były związane za plecami, a cała broń zabrana.
-No pięknie. - powiedział do siebie gdy zauważył, że ukryte w pasie ostrze na takie okazje, także zostało mu odebrane.
-Słyszałeś? - usłyszał głos za ścianą - Pilnuj go, ja pójdę po generała.
-Nie musisz się spieszyć i tak nigdzie się nie wybieram. - odpowiedział mu Lambert. Po kilku minutach usłyszał czyjeś kroki na schodach. Drzwi do pokoju się otworzyły i wszedł do środka generał Tomas.
-Co z Elsą?
-Dla ciebie królową Elsą. - odpowiedział kusznikowi twardym tonem - Doktor nadal ją operuje, to będzie już trzecia godzina.
-Więc siedzę tu od trzech godzin. Powiesz chociaż dlaczego?
-Posłuchaj mnie uważnie przybłędo. - powiedział Tomas wy…
Inne zakończenie
Witam.
Jak sugeruje tytuł, jest to alternatywna wersja zakończenia filmu. Krótkie, lecz mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu. Tak więc, zapraszam do lektury.
_______________________________________________________________________________________
-Zaopiekuj się moją siostrą.
-Twoją siostrą? - zapytał zdziwiony Hans - Wróciła z gór zimna jak lód. Powiedziała że zamroziłaś jej serce.
-Nie. - wyszeptała Elsa.
-Nie zdołałem jej już uratować. Skórę pokrył szron, włosy miała jak śnieg. Twoja siostra nie żyje. To ty ją zabiłaś!
-Nie. -upadła na kolana i zaczęła płakać. Całe życie starała się zostać w ukryciu, by chronić Annę, a teraz dowiaduje się, że spełnił się jej najgorszy koszmar.
-Nie! - usłyszała za plecami głos swojej siostry. Brzęk kruszonej …
Tom 1 : Rozdział dwudziesty pierwszy : Na ulicach Arendelle
Witajcie. Na wstępie chciałbym przeprosić, że tak długo zwlekałem z napisaniem tego rozdziału. Po prostu nie miałem pomysłu jak się do tego zabrać, poza tym próbowałem narysować coś z Frozen. Dobra, już bez dalszego przedłużania, zapraszam do lektury.
_______________________________________________________________________________________
Słońce zaczynało chylić się ku zachodowi gdy dojechali do miasta. Arendelle nie było już takie, jak przed ich wyjazdem - wiele domostw zostało spalonych, a chyba w każdym były powybijane okna, przez ulice co chwile przechodził jakiś patrol i gdzieniegdzie leżały rozkładające się zwłoki. Gdy wjechali na główny plac ujrzeli pobudowane dwa stosy i kilkanaście szubienic. Na każdym ze stryczków wisiał ktoś zwi…
Tom 1 : Rozdział dwudziesty : Cenna informacja
-Dlaczego się zatrzymałeś? - zapytała gdy Lambert zsiadał z konia - Do miasta już niedaleko.
-Poczekajmy do zmierzchu. - odpowiedział spokojnym tonem - Lepiej żebyśmy nie rzucali się w oczy.
-Pewnie masz rację. - powiedziała gdy nagle usłyszała szelest za plecami. - Słyszałeś coś?
-Przepraszam, państwo też wyjeżdżają ze stolicy? - zapytał mężczyzna wychodzący zza drzew. Był niskiego wzrostu, miał krótkie, brązowe włosy, pulchną twarz i był dość otyły.
-Zależy kto pyta. - odpowiedział Lambert nadal trzymając w dłoni nóż.
-Nazywam się Emil Gaventi. Jestem, to znaczy byłem członkiem rady królewskiej Arendelle. Teraz zajmuję się organizacją obozu dla uchodźców. Jeśli państwo chcą, mogą do nas dołączyć.
-Dziękuję za troskę Emilu, ale nie możemy skoż…