Heart of Dragon - Chapter Eleven
11. In the dark
Niespodziewanie zderzył się z zimną taflą wody. Na chwilę wciągnęło go w dół, lecz dzięki gwałtownym ruchom rąk i nóg udało mu się wynurzyć na powierzchnię. Odkaszlnął, wypluwając słoną wodę, aż oddech ustabilizował mu się.
Znajdował się w jakiejś pieczarze, jaskini, a jedynym źródłem światła były promienie słoneczne przedostające się przez dziurę w podłodze stodoły. Rozejrzał się i poczuł, jak panika ogarnia jego ciało. Nigdzie nie dostrzegał Anny. Zawołał ją po imieniu, ale odpowiedziało mu jedynie echo. Bez namysłu zanurkował, ale pod wodą panowały egipskie ciemności.
- Żyję! – wykaszlał ktoś za nim.
Odwrócił się i na jej widok panika uciekła, a pojawiła się wściekłość.
– Co ty sobie wyobrażasz?! – krzyknął. – Kiedy mówię, ni…
Heart of Dragon-Chapter Ten
Wow! Jestem! Tak wiem, bardzo długo mogliście się zastanawiać, czy żyję, czy nie, ale nie martwcie się, wszystko jest okej :D Przepraszam za tak długą przerwę i zapraszam do czytania, o ile ktoś to jeszcze tu czyta :P
10.I just want to say sorry
Anna była gotowa. Jak najbardziej gotowa.
Wzięła głęboki oddech i wyobrażając sobie muzykę z "Mission Impossible", poprawiła kolorową chustkę zasłaniającą jej usta i nos. Powoli, efektownie założyła okulary przeciwsłoneczne, tzn., bardzo profesjonalne gogle ochronne. Na koniec zapięła starą, koszulę flanelową na ostatni guzik pod szyję.
W jednej ręce dzierżąc "Pronto" do kurzu, a w drugiej nową ścierkę, ostrożnie, ale zdecydowanie otworzyła drzwi, prowadzące do jednego ze starych i opuszczonych poko…
Heart of Dragon-Chapter Nine
9. The book
Wszedł do mieszkania, po czym zakluczył za sobą drzwi. Powiesił elegancką marynarkę na metalowym wieszaku i po prostu uśmiechnął się. Szczerze. Nareszcie mógł.
Jego misja szła gładko i właściwie bez przeszkód. Cieszył się z faktu, że każdy sukces nie był jego własną zasługą, ani efektem długiej pracy. Ta głupia gówniara nieświadomie robiła prawie wszystko za niego. Pojawiła się w świetnym i jak najbardziej odpowiednim momencie, a potem łatwo dała się wkręcić. I wkręcała się coraz bardziej. Nie pojmował jak jakakolwiek osoba może być tak naiwna. Zachowywała się jak dziecko. Na jego szczęście.
To nie tak, że jego każdy gest, spojrzenie, czy reakcja były wygrane i zaplanowane. Czasami zachowanie Anny samo pobudzało naturalne odruc…
Heart of Dragon-Chapter Eight
Witam w pierwszym dniu października! Co, nie spodziewaliście się "październikowego" rozdziału już w pierwszy dzień?
Przemyślałam sobie dokładnie problem z tymi imionami i postanowiłam, że na Wikii będą publikowane rozdziały z "polskimi" imionami, a na moim Wattpadzie (tutaj macie linka) będzie wersja z imionami oryginalnymi. Co wy na to?
A i jak znajdę jakiś komentarz pod tym rozdziałem, że pewna osoba cierpi na "niedobór" Czkawki, to wzruszę ramionami, przez chwilę się załamię, po czym wrócę do pisania MOJEGO opowiadania, które ma się podobać przede wszystkim mi, bo jak powiedziała mi siostra: "Nie ma sensu pisania niczego pod publikę". już nie wiem, co zrobię :D :D :D
8.Dragon Stories
-Czkawka?
Powoli, jakby niechętnie podniósł głowę znad…
Heart of Dragon-Chapter Seven
Rozdział 7.
Down the stairs
Anna miała wrażenie, że schody się nie skończą. Stawiała krok za krokiem, na coraz niższy stopień, mając pochodnie na ścianach za jedyne oświetlenie.
-Daleko jeszcze?
-Zawsze jesteś taka marudna, czy tylko jak ja jestem w pobliżu?-zapytał Kristoff, uśmiechając się nieznacznie.
-A ty każdemu odpowiadasz pytaniem na pytanie, czy tylko mi?-burknęła, wydymając usta.
Kristoff roześmiał się. Zapewne starała się wyglądać jak najbardziej dorośle i zimno, ale efekt był zupełnie inny. Bardziej przypominała naburmuszoną pięciolatkę. Stwierdził, że to słodkie. Zaraz jednak pokręcił głową i spoważniał.
Ku radości dziewczyny, schody się skończyły. Znaleźli się w ogromnym pomieszczeniu z wysokim sklepieniem, pod którym wisiał ozdobny…