Małe wyjaśnienie dotyczące opowiadania
Hej! Z faktu, że zaczęłam pisać opowiadanie o KL i wrzuciłam nawet początek, chciałabym wyjaśnić parę rzeczy, żeby nie było zbędnych pytań :)
1. System szkolnictwa - jest mieszanką kilku systemów, z dodatkiem moich własnych pomysłów. Nie znam się za bardzo na kulturze Norwegii, jedyne, co zdołam z niech zachować, to klimat pogodowy ;) Więc proszę nie mieć pretesji jeśli chodzi o szkołę :)
2. Kultura - czyli to o czym wspomniałam wyżej. W czasie pisania opowiadania będę starała się coś nie coś poczytać o Norwegii, ale całkiem w temat nie będę się zagłębiać.
3. Główna postać - jest nią Elsa. Rozdziały będę pisać albo jej oczami, albo w trzeciej osobie, to się będzie mieszać. Czasem machnę coś z perspektywy kogoś innego, ale jak już powiedziałam, s…
Kraina Lodu, mój fanfic - Prolog, cz.1
Hejka! Już baaardzo dawno temu miałam to wrzucić, ale z pewnych względów mogłam dopiero teraz. Dobra, mogłam już dwa tygodnie temu xD Ale przejdźmy do sedna. Ten fanfic o KL jest inny niż wszystkie, z którymi się spotkałam. Na pewno ktoś już podobny pisze, jednak w Polsce nie miałam styczności z tymże tematem. Postanowiłam przenieść bohaterów do współczesnego świata. Nie historię, wymyśliłam raczej coś w stylu opowiadania o życiu. Będzie trwało trochę długo, coś w stylu pisanego serialu. Zaczynam od prologu – trzech części, ta jest pierwsza. Po prologu przejdę do właściwych zdarzeń, kiedy wszyscy są w takim wieku jak w filmie. Od razu zaznaczę, że skupiam się głównie na Elsie, to ona jest tu główną postacią :) Dobra, to zaczynamy. Aha…
Może pora na i mój fanfik...
Dużo, dużo osób, a może nawet i wszyscy piszą tutaj fanfictiony. A ja, jako przyszła pisarka leżę i kwiczę. I bardzo mam to sobie za złe. Tak więc, rozpoczynam moje opowieści, a pomysłów mam kilka...
- po pierwsze - historia oczami tego przez nas lubianego, tego cudownego, tego ognistowłosego przesiąkniętego debilizmem idioty... Hansa. Tak, jestem w trakcie pisania filmu jego oczami i chyba od tej historii zacznę, aczkolwiek nie pamiętam filmu tak dobrze, więc może lepiej nie zaczynać od Hansisiaczka, jak go kiedyś nazwałam.
- wpadłam na pomysł z duńskim księciem, o czym kiedyś gdzieś wspominałam, co byłoby niezłym materiałem na film, bo Helsa (choć tak bardzo ich uwielbiam!) nie wpadnie twórcom do głowy :(
- trzecie opowiadanie oczywiście z wyżej w…