witam
CZY JEST TU JESZCZE KTOS ZE STAREGO SQUADU BLAGAM BO AZ MNA RZUCA PO FROZEN 2 I TESKNIE ZA LUDZMI NIEKTÓRYMI ODEZWIJCIE SIE PLZ
To jest już koniec :P
Hej. Troszkie się przedłużyło zawieszenie mojego ff. Przedłużyło to tego stopnia, że... No już go nie skończę :P Miałam jakiś tam pomysł, na kolejny ff, ale po przeczytaniu tego, co napisałam (czyli prologu i 1 rozdziału), stwierdziłam, że to do kitu, na siłę nie będę pisać, a i tak pewnie w połowie bym przerwała, aby pisać nowe. Może kiedyś, kiedy Ciotka Wena mnie odwiedzi, spróbuję coś napisać... (tak, będę taka wredna, i będę męczyć was moimi ff :D) No i oczywiście wasze ff będę czytać. I na czat wchodzić... :P Z mojej strony to tyle.
Pozdrawiam :)
Zawieszam!
Więc tak... Zawieszam mój ff na okres ok. dwóch tygodni. Dlaczego? Otóż laptop wziął i się zepsuł :D Piszę z komputera mojej mamy, ale gdy z niego piszę, edytor jest jakiś dziwny, i wszystko zapisuje się razem (np. tak, jak przy poprzednim rozdziale :/). Próbowałam coś z tym zrobić, ale wyszła z tego kappa. :( Na ok. dwa tygodnie, gdyż pod koniec przyszłego tygodnia przyjeżdża mój wujek, a on się zna na komputerach i wiadomo, że nie chcę za dużo płacić za naprawę laptopa :D Z mojej strony to chyba tyle. :) O! Zapomniałabym! Zawieszam również dlatego, bo Opuskidiusz odchodzi! Ten fakt mnie wziął i załamał i potrzebuję przerwy. :(
Kraina lodu 2- rozdział 8
Ok, oto kolejny rozdział. Jest CHYBA trochę dłuższy od pozostałych... Dedykuję go użytkownikom: ElsaPower, HerossFrozen i SomeOne :) Bez przedłużania, miłego czytania! :D :D
Rozdział 8
Pędzili konie. Byli już blisko Arendelle, a zarazem daleko. Elsa jechała z przodu. Jakub pędził za nią. Ledwo ja doganiał. Wpatrywał się cały czas w jej plecy. Podziwiał w niej jej determinację i to, że wciąż nie traciła nadziei na uratowanie Arendelle.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Kraina lodu 2- rozdział 7
Aloha! Kilka dni mnie nie było, ale jestem! Na chwilę... Oto kolejny rozdział. :D Zapraszam do czytania ;) Rozdział 7
Przez mały otwór w ścianie przebił się mały promień światła. Elsa obudziła się, gdyż padał prosto na nią. Usiadła na brzegu pryczy i rozejrzała się po celi. Zauważyła, że chłopak, z którym dzieiła celę wpatruje się w nią. Szybko odwrócił wzrok, a Elsa lekko się zarumieniła.
- Jak masz na imię?- chłopak zaczął rozmowę, przerywając ciszę, która długi czas im towarzyszyła.
- Elsa, a ty?
- Jakub, ale od kilku lat nikt tak się do mnie nie zwracał. Nawet nie jestem pewien, jak mam na imię.- Jakub spóścił wzrok.
Elsie zrobiło się szkoda chłopaka. Podeszła bliżej i usiadła obok niego.
- Kto cię tu uwięził? W ogóle za co?
- Nie jaki Daniel…