Kraina lodu Wiki
Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Ja mam brata?! Przecież ojciec zginął rok po urodzeniu Kariny. Muszę pomyśleć. W drodze do tego pięknego i zarazem dziwnego świata, spotykam Issę.
Zachowuje się jakoś dziwnie.
- Jak ty mogłaś? - Ze złością mówi Narcissa.
- O co chodzi?
- Opuściłaś ją! Ona cię szuka, chce ci powiedzieć dobrą nowinę, a ty jej odbierasz chłopaka i jeszcze ją opuszczasz. Jesteś okropną siostrą. Nie chciałabym być na miejscu Kariny.
- To ona kazała ci to powiedzieć?
- Tak... Ona...
- Muszę ci coś pokazać, ale musisz mi obiecać, że nikomu tego nie powiesz.
- Obiecuję.
- Chodź za mną. - Mówię to i ruszam w stronę tego świata. Niestety przepaść staje nam na drodze.
- Żyje się raz! - Issa się rozpędza i skacze, ale niestety robi za mały wyskok.
- Nie! - Krzyczę i wyciągam ręce do przodu. Issa znika gdzieś w przepaści i nagle z dołu wypryska kilka fontann, a na jednej siedzi Narcissa.
- Diii... Jak ty to zrobiłaś? - Dopytuje się Issa.
- Di. Fajna ksywka. - próbuję zmienić temat.
- Jak ty to zrobiłaś?
- Ale to nie ja!
- To dlaczego trzymasz tak dziwnie ręce?
- Nie trzymam. - Mówię i kryję ręce za siebie, a Narcissa spada w dół. - Yyyyyy... To chyba jednak ja - znowu wyciągam ręce do przodu.
- Ale jak ty to zrobiłaś?
- Nie wiem, może chodźmy dalej - ruszamy dalej. Dochodzimy do skał.
- I co teraz? - Pyta Issa.
- Teraz... - Próbuję powiedzieć.
- Trzeba przeniknąć przez skały! - Mówi Narcissa i biegnie w stronę skał. - Auuuuuuuu... Chyba jednak nie...
- Trzeba znaleźć krzaki.
- Tu są!
- Chodź za mną. - Mówię i razem z Issą przebijam się przez rośliny.
- I co teraz? To tylko tunel, jest ich mnóstwo w Nasturii. Ja wracam. Tym bardziej, że mocno uderzyłam się w głową. Już nigdy nie będę biegła prosto w skały i nigdy nie będę skakać w przepaść.
- Issa... Idziemy dalej. - Ruszamy. Droga się bardzo dłuży, bo maruda, która ze mną idzie, cały czas chce wracać. Gdy wychodzimy z tunelu...
- I co teraz?! - Mówi rozzłoszczona Issa. - Powiedziałaś, że to fajne miejsce, a to zwykły las! I to jeszcze taki Ciemny!!! Czy ty myślałaś, że spodoba mi się takie coś?! Jeśli tak, to źle myślałaś! Nie wiem jak ty, ale ja wracam!!!
- Idziemy dalej. - Jak długo jeszcze ona będzie marudzić. Teraz to już dosłownie muszę ją ciągnąć.
- Kiedy będziemy? - Niecierpliwi się Narcissa.
- Już byśmy były, gdybyś łaskawie wstała i poszła na własnych nogach, ale jeśli sobie siedzisz, to będziemy za jakąś... Hmmmm... Godzinę!
- Ugh... - W tym czasie Issa kładzie się na pokrzywy. Nagle szybko wstaje i biegnie nie wiadomo gdzie. W końcu znajduję ją pływającą w stawie.
- Patrz, co znalazłam. - Mówi  zrelaksowana Narcissa. - Jak tylko odpocznę, ruszamy dolej. Chcę, żebyś mi to pokazała.
- To chciałam ci pokazać. Właśnie tutaj zaprowadził mnie jeleń.
- Czyli Karina mówiła prawdę, że jechałaś na jeleniu...
- Karina... Nie mogę jej teraz zostawić... - Mówię i biegnę w stronę tunelu, a Narcissa mnie goni. Przebiegam przez tunel, przez przepaść. Statek właśnie odpływa...
- Narcissa... Zapomniałam o niej. - Wracam. Dochodzę do przepaści
- Nareszcie! - Po drugiej stronie widzę rozzłoszczoną Issę. - Pomożesz mi wreszcie?! - Wyciągam ręce do przodu, a Narcissa przechodzi na drugą stronę. Trochę się boję... Issa nie jest w najlepszym nastroju.
- Nabrałam cię! - Mówi szybko rozśmieszona dziewczyna.
- Taaa... Wystraszyłam się...
- Karina już odpłynęła?
- Taaa... Odpłynęła...
- Była jeszcze blisko?
- Taaa... Nawet, nawet...
- Czy ty umiesz mówić tylko to?
- Taaa... Tylko to...
- Ogarnij się dziewczyno! Złapiesz następny statek do Arendelle. Dopłyniesz tam! Przeprosisz ją i będziecie żyły jako kochające się siostry.
- To też ci kazała powiedzieć Karina?
- Tak... Miałam to powiedzieć wcześniej...
- Następny statek dopiero za tydzień. Będę musiała poczekać.
- Przez ten tydzień możesz przenocować u mnie.
- Dzięki - mówię i  razem z Issą idę do jej domu. - Muszę ci coś powiedzieć.
- Tak?
- Wiem, co oznacza moje znamię.
- Co?
- Na początku myślałam, że chodzi o piękno lasu i zwierząt, ale teraz zauważyłam, że ten jeleń jest na tle ledwo widocznej fali.
- Więc.. To oznacza że masz moc. I to od zawsze...
- Chyba tak...