Gdy już sprzedałam mięso z postrzelonego dziś dzika, siadam na moście i myślę, gdzie dzisiaj przenocować.
Nagle podchodzi do mnie Narcissa, siada obok mnie i razem ze mną patrzy w taflę wody
- Co cię tak smuci? - Zaczęła Issa
- Codziennie zastanawiam się, gdzie przenocować, a w tym czasie powinnam być w Arendelle.
- Znamy się już sześć lat, a ty nadal mi nie powiedziałaś, dlaczego uciekłaś do Nasturii.
- Nie chcę tam wrócić. Uciekłam dlatego, że moja siostra, Karina mnie denerwowała. Ciągle za mną chodziła.
- Nie chciałabyś wrócić? Ja bym tęskniła.
- Tęsknię, bardzo! Staram się o tym zapominać, a najlepiej jest opowiadać o chwilach, spędzonych z moją najlepszą przyjaciółką.
- Znam ją?
- Tak, nawet bardziej niż myślisz.
- Bella?
- Nie.
- Amelia?
- Nie.
- Aga?
- Nie.
- Alina?
- Nie.
- Maja?
- Nie!
- No to kto!?
- No ty!
- Ja?
- Tak.
- Naprawdę?
- TAK!
- Ale my nie mamy dużo wspomnień.
- Dużo czy nie, ważne że wspomnienia.
- Pamiętasz jak uczyłaś się strzelać z łuku? - Zaczyna Narcissa.
- Tak, pamiętam. Trafiłam w ubrania nauczyciela tak, że przybiły się do drzewa.
- Potem zostawiłyśmy go na całą noc przy tym drzewie.
- Nie zapomnij o tym, że w lesie, obok którego były wilki. Miał szczęście, że nie wychodziły.
- Był tak zły, że nie chciał nas uczyć.
- A pamiętasz jak byłyśmy w lesie i zaatakowały nas wilki?
- Później tak po prosty uciekły, nie wiem dlaczego.
- Jedna najlepiej było, gdy poszłyśmy na ten stary zamek w środku lasu?
- On był i pewnie dalej jest obrośnięty różnymi krzakami.
- My tam weszłyśmy, a okazało się, że to nie zamek, tylko wielki labirynt.
- Zabłądziłyśmy, a ja nie wiem w jaki sposób odnalazłaś drogę.
- Ja też nie wiem. - Mówię to i patrząc w pobliski las widzę odbijające się światło.
Nagle przypominam sobie, że w każdym wspomnieniem widziałam takie samo światło. Bięgnąc w stronę światła widzę, że to słońce odbijające się od rogów jelenia. Już wiem, co oznacza znamie na moim ramieniu.