Nastempny rozdział PZKL- tytuł pełen błentuf.
Dziń dybry!
Dziś bencie durzo błenduf ortokraficnyh.
pa
pa
pa
fan olawa.
Nie, żartuję... dziś błędów orto nie będzie. Informuję, że następny rozdział pojawi się jutro lub pojutrze. I postaram się, by był trochę dłuższy.
Wiem, że prawie nikt tego nie czyta, lecz podejrzewam, że jest taka jedna osoba w całym wrzechświecie, która to czyta. Jest to tylko jedna osoba, lecz ja nie chcę jej zawieść.
Słysząc ten wrzask, Skipper zerwał się na nogi, i krzyknął równie głośno:
-Anna?!
Po czym popędził gdzieś przez siebie w las, a nogi same go niosły.
Biegł milimetry, centymetry, decymetry, metry, kilometry, lecz nigdzie jej nie widział, aczkolwiek po chwili zobaczył na białym jak kreda śniegu wielką plamę krwi, a w niej...
Widząc to,wrzasnął, a jego wrzask niósł…
PZKL Rozdział 11
Skrzydełko, panowie i panie!
Przepraszam, że tak długo, lecz chciałam napisać ten rozdział po wakacjach, bo jakoś w wakacje nie miałam weny,
ponieważ zachwycałam się filmem " Inside Out". Oglądałam go aż cztery razy. I za każdym razem ryczałam jak
bóbr.
Lecz jeśli nie oglądałeś filmu "W głowie się nie mieści" mam dla Ciebie, Szanowny Czytelniku trzy rady:
Zrób to.
W tej chwili.
Jestem Baymax.
I przepraszam,że tak poźno, lecz no... boję się pokazywać na Wikiach. Bo na wikii o Pingwinach coś spaściłam, na wikii o Smokach też coś spaściłam i mam wrażenie, że tu też coś spaszczę. To znaczy, tu już cos spaściłam, lecz nie tak mocno, jak tam...
Dobra, koniec tej gadaniny! A teraz niech się zacznie pranie mózgu... emmm, przepraszam, moje opowiadanie.
PS: P…
Informacje co do PZKL i innych
Jeszcze żyję!
Przepraszam, że miałam taką długą przerwę, lecz nie miałam weny, po prostu...
Ale przejdźmy do konkretów. Otóż, ja Fan Olafa, informuję, że:
- Nabazgroliłam trochę rzeczy( i jeszcze nabazgrolę, co z tego, że i tak inni tego nie oglądają))
- Następny rozdział PZKL ujawni się piątego września.
- Postanawiam napisać jeszcze dwa fanfiki o KL.
- Postanawiam pisać Fatalne Rozmyślania.
- Za jakiś czas zmienię login.
- Po zrobieniu wszystkich tych rzeczy usuwam konto (Chyba, że się wstrzymam...)
- Polubiłamto. Jednak serial i pierwsza część tego jakoś nie podchodzą mi do gustu...
I tyle.
Żegnam ciepło i serdecznie... co tam, że prawie nikt mojego bloga nie czyta... Lecz nie przejmuję się tym :).
Fan Olafa.
Mój mały bazgroł, Mój mały bazgroł, aaaa... + info co do PZKL
'''''
Mój mały bazgroł
Z nim co dnia zmęczenia czuję smak
Mój mały bazgroł
Kiedy ujrzę go, to pędzę jak wiatr.
Czuła ręka
Dziwny łeb.
Magia bazgrołu, wypity Schweppes
Mamy razem nudy moc.
W krainie rysowanej dzień i noc.
Oj, ty bazgrole.
Czy wiesz, że ty jesteś kumplem nam...
(Przeróbka tego.)
Powitałam was muzycznie, no nie?
Witam po długiej rozłące! Wiem, że nikt tego nie przeczyta, lecz co tam...
Ale najpierw zaczynamy od informacji. Otóź, następny rozdział PZKL pojawi się w dzień rozpoczęcia roku szkolnego. Sorry, że nie mówiłam o tym wcześniej.
Muszę wam powiedzieć jedną rzecz. Ostatnio wstydzę się pokazywać na wikiach, ponieważ na prawie każdej coś paszczę. Na wiki o PZM coś spaściłam, na wikii o JWS też cos spaściłam.... tu raczej nic nie spaścił…
PZKL rozdział10
Witam, witam, i serdecznie przepraszam., za tą przerwę. Za odszkodowanie postanowiłam zrobic trochę dłuższy rozdział.
Dzisiejszego dnia przeglądam moją książkę, i wiecie co zauważyłam? Że w jednym opowiadaniu ( które w ogóle nie było związane z Frozen)
czarny charakter miał na imię HANS.
No cóż.... miłego czytania!
-Cóż... nie wiem, czy mogę ci powiedzieć...- myślał Skipper-Hmm..
- To był Bdvzhawka!- odezwał się Rico.
- Masz czkawkę? Eee... - powiedział Szeregowy- Jakoś tego po tobie nie widać....
-Rico! Zepsułeś całe napięcie!- okrzyczał żołnierza Skipper.
-Ale wytłumaczcie mi... kto ma czkawkę?- dopytywała Anna.
-Ale tu nie chodzi o czkawkę, tylko o Czkawkę*! Szergowa!- odpowiedział Szef.
-Emm... przecieź to i to to jest to samo!- bronił Annę…