FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

W końcu! Postanowiłam wziąć się za pisanie, lecz pewnie nie będzie to coś wielkiego... Ale nie będę tu wstawiać spoilerów :) 

Przepraszam, że taki krótki, niezbyt mialam czas.


- Mamo, naprawdę muszę tam iść? - Płakała Elsa przytulając się do miękkiej sukni swojej matki. - Ja tak bardzo chciałabym zostać z Anią!

- Kochanie, naprawdę chciałabym Ci tego zaoszczędzić, ale wiesz, że nie mogę... - Królowa delikatnie pogłaskała swoją córkę po twarzy.

- Ale, ale, ale... Ja się zmienię! Ja już nie będę... - Łkała dziewczynka, ściskając z całych sił swoją przytulankę.

- Słoneczko, ja też bym chciała, żebyś mogła się bawić z Anią. Ale słyszałaś pana Bazaltara, prawda? Musisz najpierw nauczyć się kontrolować swoje moce.

- Tak... ale pozwolisz mi ostatni raz uściskać Anię? Proooszę! 

- No nie wiem... Dobrze. Ale niech to będzie ostatni raz. - Uśmiechnęła się monarchinni. - Aniu! 

- Tak! - Wykrzyknęła rudowłosa księżniczka. 

- Przyjdziesz tu na chwilkę? Elsa chciałaby ci coś powiedzieć. - Odpowiedziala władczyni, patrząc pustym wzrokiem w sufit.

- Jestem! - Zawołała pyzata twarzyczka przyglądająca się Królowej. - Co mi chciała powiedzieć Elsa? 

- Kocham cię! - Krzyknęła starsza księżniczka i przytulila z całych sił siostrę. Anna odrobinę zdziwiona napływem miłości Elsy na początku rozwarla oczy ze zdziwienia, lecz szybko odwzajemniła uścisk. 

Królowa szczerze wzruszona uściskiem otarła łzę, która niespodziewanie znalazła się w jej oku. Po chwili jednak powiedziała Annie, żeby ta wróciła do swojego pokoju, natomiast Elsie wskazała białe drzwi, ozdobione przepięknymi norweskimi wzorami.

Lodowa księżniczka po raz ostatni spojrzała na siostrę i weszła do środka. Było tam niesamowicie zimno, okna zostały otwarte niemal całkowicie. Rozejrzała się. W pokoju stała dosyć spora, zrobiona z jasnego drewna szafa, dwa krzesła, ogromne łózko i przede wszystkim dwa okna. Uwagę zwracał również przepiękny, kryształowy żyrandol. Na poczatku Elsa oczarowana wszystkimi detalami biegała po pokoju niczym szalona, lecz wkrótce zrozumiała, że nie ma to sensu, ponieważ i tak to właśnie w tym pokoju spędzi większość swojego życia i będzie miała czas na odkrycie wszystkiego.

Rzuciła się więc na łóżko, patrząc na żyrandol. W kryształach odbijała się jej twarz. Wydawało jej się, że może tak patrzeć w nieskończoność... Pomyliła się. Już wkrótce wstała i usiadła na krześle. Po pięciu minutach znowu zmieniła zajęcie. Patrząc w okno obserwowała padający śnieg. 

Białe płatki delikatnie upadały na ziemię. Wszyscy po prostu patrzyli na śnieg widząc w nim symbol zimy i znak, iż za niedługo ta nadejdzie. Elsa widziala coś więcej.

Fascynowało ją to, że każdy płatek śniegu jest inny. Do tej pory, nikt nie znalazł identycznego wzoru. Fascynowało ją to, że śnieg może być równocześnie kruchy i twardy. Fascynowało ją... w pewnym sensie wszystko. Śnieg, lód, zima... To właśnie księżniczka uwielbiała. I chyba łatwo zgadnąć, jaka była jej ulubiona pora roku? Zima. 

Dlaczego mam patrzeć na ten śnieg? - Pomyślała. - Wyczaruję go sobie! Chwilkę potem wokół Elsy znajdowała się kupa śniegu. Po pół godziny obok lodowej księżniczki znajdował się niezgrabny bałwanek. Wszystko było zrobione ze śniegu (nawet ręce i nos!) co też nadawało mu odrobinę niecodzienny wygląd. Elsa przyjrzała się swojemu dziełu. 

- Nazwę cię Śnieżek - Wyszeptała do jego ucha (właściwie w praktyce ucha nie było, lecz nie przeszkadzało to Elsie w udawaniu, że się tam znajduje). 

Usiadła na krześle obserwując, czy bałwanek się nie roztopi. Wkrótce zrobiła się senna. Jej głowa sama opadła na dół, a oczy się zamknęły. Teraz nie czuła już niczego, tylko marzyła i marzyła...

Mała Elsa2
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.