FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Nic nowego, znowu się bawię w pisanie. Skoro się podobało, to czemu i nie? :) Teraz akcja dzieje się trochę później, i znowu wracamy do Elsy.


- Dzień dobry Elso. - Delikatnie otworzyła drzwi Królowa.

Nikt jej nie odpowiedział. Jasnowłosa dziewczyna, na oko 12-letnia siedziała na krześle obrócona plecami. Z oczy ciekły jej łzy.

- Elso? Czy coś się stało? - Zapytała Królowa, trochę bardziej zaniepokojona niecodziennym zachowaniem córki.

Ponowny brak odpowiedzi. Słychać było jedynie szloch, coraz głośniejszy... Podłoga wyglądała jak ocean. Ocean Smutku, pełen łez goryczy i rozpaczy.

Monarchini podeszła do księżniczki i delikatnie dotknęła jej ręki. Elsa jedynie szybko odskoczyła na bok, brodząc w niebieskiej kałuży.

- Nie... podchodź więcej... - Łkała lodowa księżniczka, która wpatrywała się w okno. - Nie chcę... zrobić ci krzywdy...

- Słońce, nigdy nie zrobisz mi krzywdy. - Odparła na to matka i przybliżyła się do córki, mimo, iż ta mocno się przeciw temu buntowała. - Cokolwiek wybrał dla Ciebie los, nigdy nie przestanę cię kochać i nie musisz się niczego bać.

- Mamo... Lepiej idź już... Popatrz. - Elsa wskazała przepięknego, białego motyla. Problem był w tym... że został zamrożony.

Królowa zszkowana spojrzała na motyla. Wstała i stanęła wpatrując się w okno. Pierwszą jej myślą było "oby nikt tego nie zobaczył".

- Elso, pamiętasz co mówił tata? - Zapytała ostrym tonem.

- Tak mamo. Bez zbędnych słów. Bez marzeń ze snów. Nie dać się uczuciom i łzom. Trzeba ćwiczyć, gdyż nie ma czasu na najdrobniejszy błąd.*

- Tak, Elso. Włóż rękawiczki. Na pewno pomogą. I w żadnym wypadku nie myśl... twój umysł musi być czysty.

- Mamo? 

- Tak, kochanie?

- A jak mi się nie uda? Jak nie zapanuję nad swoimi mocami?

- Nie mów bzdur. Na pewno ci się uda. Musisz wierzyć, musisz czuć, skarbie.

- Ja wierzę mamo. Nie wiem tylko, czy wy wierzycie. - Odrzekła z powagą córka, przymykając swoje błękitne oczy. 

Królowa zaskoczona mądrością słów Elsy, pokręciła głową i pożegnała się. Na tym też, zakończyła się wizyta. Następna dopiero za tydzień...

Lodowa księżniczka westchnęła. Postanowiła napisać wpis do swojego pamiętnika, który chociaż założyła stosunkowo niedawno to był już prawie cały zapełniony.

Drogi pamiętniku!

Dzisiaj ponownie czekała na wizytę rodziców. Przyszła mama. Siedziała wtedy i myślałam...


Uwaga, rozdział w przygotowaniu! 

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.