FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Cześć! Kolejny rozdzialik! I dedykt dla Regulum! Taram! Zapraszam do zadawania pytań, dawania komów i jak zwykle do czytania ;) POZDRAWIAM! (PS: Macie też pozdrowienia od Matki Natury! xD)


Rozdział 3:

 ,,Tajemnica cienia i światła…’’

 

Dzień 1:

 Zniknął, nie mam pojęcia co się z nim stało. Musze z wrogiem stanąć twarzą w twarz. Ale… Jak mam to zrobić gdy nie ma go przy mnie. Sycylla i Harybda są silniejsi. Dlaczego ich wybrała moc cienia? Tego pewnie się nigdy nie dowiem. Musiałam uciekać, to takie upokarzające. Ale na szczęście…

 Co tu pisze? –Spytałam brata.

 A bo ja wiem… -On też nie mógł tego rozczytać.

 

…nic nie jest. Teraz jestem w niedźwiedziej jaskini, pomógł mi tu dotrzeć mój przyjaciel Riven centaur. Siedzę wtulona w niedźwiedzie futro, przy tej niedźwiedzicy czuje się bezpiecznie i miło, wiem że mnie nie skrzywdzi. Dzieci śpią razem z małymi niedźwiadkami. Nie dam ich skrzywdzić, choć bym miała zginąć.

 Dobra przeżuć trochę dalej! –Przewróciłam parę stron dalej.

 Ljakta no… A z resztą nie ważne! –Matko o byle co się wkurza.

 

Dzień 15:

 Udało się. Sycylla i Harybda zostali przeklęci. Zostali zmienieni w potwory morskie i wygnane aż do trójkąta bermudzkiego. I… I on wrócił. Ale nadal nie wiem co się z nim działo. Nie chce mi powiedzieć. Tęskniłam bardzo za nim. Niestety wiem, że to nie koniec kłopotów.

 

Ljakta oczy ci świecą! –Mój brat wrzasnął ni z tego ni z owego.

 Co ty bredzisz?! –Faktycznie widziałam jak by jaśniej.

 Patrz! –Wziął jakieś lusterko z komody i  podał mi je. Gdy w nie spojrzałam od razu zasłoniłam oczy…

 Ała! Moje oczy! Weź to! –Przecierałam sobie oczy, gdy przestałam widziałam normalnie.

 Ej weź przetrzyj oczy jeszcze raz… -Nie miałam pojęcia o co mu chodzi.

 A po gucio? –Patrzyłam się na niego zdziwiona.

 Nie pytaj po prostu to zrób! –Weź się lecz człowieku.

 Dobra już dobra. –Znów przetarłam oczy. Kurcze! I od nowa tak jasno widzę.

 Ty! Możesz to kontrolować. Dobra posłużysz za coś a’la źródło światła. –Myślałam, że mu przywalę.

 Co ja przenośne słońce czy co?! A z resztą… Czytaj dalej! –Miałam go już serdecznie dość.

 

Dzień 23:

 Zniknęli. Nie wiem co się z nimi stało. Najpierw on wrócił a potem zniknęli obydwoje, to nie jest przypadek i dobrze to wiem. Ja nie mogę zająć się tymi brzdącami nawet gdybym chciał. Jestem centaurem, nie wiem jak się zajmować trzeba ludzkimi szczeniętami. Przyszedł czas na mnie by wrócić pod Olimp. A tymi dziećmi niech zajmą się inni ludzie…

 Czemu tu nie ma paru stron? –Popatrzyłam na brata.

 Au! Zabierz te swoje latarki bo mi po oczach świecisz! I nie wiem… -Kiedyś to mu naprawdę przywalę.

 Z przodu też paru nie było, a tutaj dalej są puste kartki… -Przewijałam strony po kolei.

 Czekaj! –Brat w pewnym monecie zatrzymał kartki, był tu napis:

 ,,Alea iacta est...’’

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.