FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Hej wam... Dawno nic nie pisałam przed blogiem, szczerze nie wiem czemu. Mam nadzieje, że nie spartacze rozdziału. Tak... Nadzieja matką głupich jak mawia moja kumpela, szczere nie powiem no, ale czy ja mówie, że jestem mądra. ;) Jak mam nie mieć nadziei i być mądra, to wole być głupia i ją mieć. Ale mniejsza, odbiegam od tematu. Dalszy ciąg przygód naszych bohaterów mam nadzieje, że potoczy się już z górki. Bo chce zakończyć Frozen 2, ale nie będe nic przyspieszać... No cóż prolog Frozen 3 gotowy... Mam nadzieje, że czytaliście zwiastun. Mniejsza. :D Taki przydługi wstęp, czyli moja bezsensowna pisanina, ale co tam, raz sie żyje, a nie raz sie pisze... A teraz już bez ociągania następny rozdział moi drodzy. :)


Rozdział 18 ,,Królestwo strachu

Elsa, Safira oraz chłopaki jechali tak długo, że po pewnym czasie zapadła ciemność. Elsa od czasu do czasu, trochę niechętnie, puszczała przed nich wiązkę lodowego promienia, który rozświetlał drogę, miała wrażenie, że sanie z każdą chwilą zwalniają. W pewnym momęcie konie zarżały przeraźliwie, przed saniami stał wilk, a pomiędzy drzewami można było dostrzec błyszczące oczy innych bestii. Koń Arendellski  tak się szarpał, że w pewnej chwili się zerwał, niestety wodze owinęły się wokół jednej z rąk Elsy ponieważ to ona prowadziła. Zwierzę gwałtownie szarpnęło przez co Elsa spadła z sań, koń zaczął uciekać i ciągnął ją po ziemi...

>Las, niedaleko Arendell<

Safira: Elsa! -Tym krzykiem obudziła Leona i Hansa, którzy o dziwo nie obudzili się wcześniej.

K. Leo: Co się dzieje?!? -Rozejrzał się dookoła...

Elsa próbowała odplątać rękę z wodzy, ale nic jej to nie dało, wodze zacisnęły się tak mocno, że prawie odcinały jej czucie w ręce, ale niestety prawie. Odczuwała przez to straszny ból, po policzkach w pewnej chwili zaczęły lecieć jej łzy... Safira natychmiast wyskoczyła z sań, chciała odpiąć Gustawa i dogonić drugiego konia by go zatrzymać, ale drogę zagrodził jej wilk...

Hans: Elsa!-Bez pomyślunku pobiegł w stronę, w którą popędził wystraszony koń w tym samym czasie zaczęły go gonić dwa wilki.

Leo tym czasem wyskoczył z sań, przed Safirę, z wyciągniętym mieczem.

Safira: Leon już do końca ci odwaliło?!?

K. Leo: Takie słowa w ustach księżniczki, wstydź się...-Oczywiście tylko żartował, nawet w takiej chwili, szczerze chyba na prawdę zwariował, ale dobra wróćmy do historii...

Safira: Bardzo śmiesz... UWARZAJ!-W tej chwili jakiś głupawy wilk skoczył prosto na nich i cofnął się w ostatniej chwili, jego nos był parę centymetrów od miecza Leona.

Tym czasem Elsa gorączkowo myślała jak się uwolnić, strasznie się bała, że koń pobiegnie nie wiadomo gdzie albo, że dogonią go wilki. Przed oczami przelatywały jej najgorsze scenariusze.

Elsa: Co jeśli... Nie! Nie myśl nawet tak! Auć! Chyba zdurniałaś! Zaraz ja gadam sama do siebie?? Auć! Aaaaaa!-W tej chwili koń przeskoczył jakiś duży kamień przez co była chwile nad ziemią, poczuła przez ta krótką chwile ulgę bo wodza na jej ręku się rozluźniła. Lecz koń po chwili znów pędził ślepo przed siebie, a ona uderzyła mocno o ziemię, chciała krzyknąć, ale nie mogła. Wodze na jej ręku zacisnęły się jeszcze mocniej prawie wrzynając jej się w rękę...

W tym samym czasie...

Wilki pouciekały a Leo i Safira zostali sami z Gustawem przy saniach.

Safira: Czemu mam wrażenie, że o czymś zapomniałam...

K. Leo: Ja też...

Po chwili oboje sobie przypomnieli o Elsie i Hansie, który bezmyślnie pobiegł za koniem, który wlekł ją po ziemi.

Safira: Leon odczep Gustawa od sań... JUŻ!-Chłopak bez gadania szybko odczepił konia, dziewczyna jednym susem skoczyła na niego, a za nią wsiadł Leon.

Safira: Gustaw musisz się sprężyć to nie jest zabawa!-Koń kiwnął głową i popędził galopem w stronę gdzie pobiegł Hans.

Książe Nasturii tym czasem zdążył rozprawić się z dwoma wilkami, przy czym jeden zranił go w ramie, ale nie zważał na to biegł bez opamiętania, sam nie wiedział czemu... Po chwili usłyszał jak ktoś krzyczy jego imię, odwrócił się szybko. W jego stronę galopował biało-brązowy, potężny ogier. Nagle poczuł gwałtowne szarpnięcie za kołnierz i chwile później siedział za Leonem na koniu. Jakimś cudem stłoczyli się w trzy osoby.

Elsa tym czasem starała się opanować, ale zdała sobie, że czuje prawdziwy strach gdy zorientowała się, że po jej ręce oplątanej wodzą cieknie strużka krwi. Spojrzała się na swoją rękę, przeraziła się gdy zobaczyła, że wodza wpiła jej się dosłownie w rękę. Po chwili poczuła mocne uderzenie i chwila... Widziała ciemność, tylko ciemność, niczym nieograniczoną pustkę... Zaczęła nerwowo składać własne myśli, które miała porozrzucane po głowie.-Wstawaj! Co się sobą dzieje! Daj z siebie wszystko! Jesteś Królową! Jesteś władczynią śniegu i lodu! Ty jesteś NAJ!-W tej chwili otworzyła szybko oczy, znów zobaczyła ciemny las, dotknęła od tyłu swojej głowy i syknęła z bólu, gdy spojrzała na dłoń, zobaczyła krew. Wzięła głęboki oddech i kiedy koń skręcał obok drzewa, wystrzeliła wiązkę lodowego promienia tuż pod jego kopyta. Koń stanął dęba i ustał w miejscu, w tej chwili zaczęło jej się kręcić w głowie słyszała tylko, że ktoś ją woła, ostatnie co zobaczyła przez mgłę to był Hans...

>Nie co później...<

Obudziła się w saniach, kompletnie nie wiedziała co się stało, czuła okropny ból głowy, a ręka, która niedawno było obwiązana wodzą odcinającą czucie od końców palców po łokieć, była owinięta jakąś wstążką. Elsa popatrzyła się w bok, z przodu siedziała Safira i Leon... Rozmawiali o czymś, ale słyszała tylko co piąte słowo... Szybko... Wrócić... Wilki... Nie rozumiała sensu tej rozmowy, spojrzała na Hansa, który siedział przy niej... Dopiero teraz zorientowała się, że ma pod głową jego trochę nad szarpniętą przez wilki, marynarkę. On siedział i marzł, szczękał zębami. Na ramieniu miał duży ślad wilczych pazurów...

CDN...

I jak myśle, że całkiem całkiem... Dobra nie będe was zanudzać... Powiem tylko, że pod koniec, jak pisałam to o Elsie, gdy zatrzymała konia to słuchałam piosenki z Winx, pewnie wiekszość wie o co chodzi... Tu link do tej piosenki:

Winx Na Koncercie - Jesteś Naj [HQ ]

Refren wykorzystałam w jednej z wypowiedzi Elsy... Jesteś Naj! To zarazem tytół jak i refren... Będe teraz dawać pod koniec rozdziałów czasami piosenki, które mnie inspirują... Teraz słucham ciągle Winx wiec pewnie następna piosenka też będzie z Winx, ale mniejsza... Jak wam się podobało. Tak wiem fani Elsy mnie zabiją... ;) Sama ją uwielbiam, ale co poradzić... xD Czekam na komentarze i zachęcam do zadawania pytań na blogu:

,,To znowu ja nr.3 :P

A tych co jeszcze nie czytali zachęcam do przeczytania:

ZWIASTUN FROZEN 3!

Pozdrawiam! I do napisania!

PS: Czy uważacie, że dedykacje to dobry pomysł?

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.