FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Hej pisze dalej jak ktoś nie w temacie to przeczytajcie rozdział 1 i 2. No to zaczynam:

Rozdział 3: ,,Co jej w duszy gra

>Komnata Elsy<

Elsa wbiegła do swojego pokoju i szybko chwyciła z biurka klucz po czym szybkim ruchem zamkneła dżwi. Wyjeła z pośpiechem lusterko i popatrzyła na siebie, strasznie się zarumieniła. Dobrze że to zauważyła i szybko wtedy w pokoju Anny się odwruciła i wyszła.

Elsa:(>w myślach< O matko... Dlaczego się tak rumienię... Chyba nie z tego powodu co myśle...)

Sama nie wiedziała dlaczego, ale szybko wyjeła z szuflady list z Amedystii. List był prawie otwarty, ale i tak szybkim ruchem rozdarła koperte. Był tam, a pod nim tak, tak, tak...

Elsa: Jest!-Wyjeła ostrożnie czyjeś zdjęcie z koperty.- (>w myślach< To z tego powodu, ale to co będzie gdy jutro zjawi się w zamku! Dobra opanuj się Elsa, opanuj się ... Kurcze, nie moge się opanować! Te jego błękitne oczy i te blond włosy... Chwila! O czym ja myśle, jestem królową nie mam czasu na takie rzeczy...)-Po chwili znów przejżała się w lusterku, rumieńce już znikneły. Wzieła klucz, ale odłorzyła go spowrotem...

Elsa podniosła zdjęcie, tego mężczyzny które położyła na swoim łużku. Nagle zobaczyła, że coś z tyłu zdjęcia jest napisne...

Elsa: >czyta< Dla pięknej królowej żeby o mnie pamiętała nawet gdy będzie brak mnie w Arendell.>mówi< Jakie to miłe... Chwila...-Szybko złapała lusterko...- Znowu!!!!-Krzykneła.-(>w myślach< Mam nadzieję, że nikt mnie nie usłyszał!)

Nagle ktoś zapukał.

Elsa:(>w myślach< No nie, ja to mam szczęście.)-W tej chwili szybko wrzuciła do szuflady to zdjęcie i list, po czym otworzyła kluczem zamek w dżwiach.-Prosze.- Powiedziała, lekko niespokojnym tonem.

Anna:>wychylając się z dżwi< Elsa? To ty tak krzyczałaś???

Elsa: Wejdź.-Powiedziała prubując desperacko zmienić temat.

Anna: Elsa coś się stało, czemu tak wyszłaś?

Elsa: Nic.-Mówiąc to zdanie drżącym głosem, zamkneła za siostrą dżwi.

Anna: Elsa!?-Mówiła przewracając oczami. Poczym położyła jej dłonie na ramionach i spojrzała jej prosto w oczy.-Elsa...-Powiedziała spokojnym tonem.-Mnie możesz powiedzieć...-Uśmiechneła się do siostry.

Elsa:-Nic nie mówiąc wyjeła tajemnicze zdjęcie i nie odwracając się podała je Annie, po czym usiadła na krześle i patrzyła się w okno.

Anna: To ten książe? Leonard, czy jakoś tak? I co?

Elsa: Nic... -Wyszeptała.

Anna wtedy złapała siostre za ramie, a ta się odwruciła. Wtedy Anna staneła jak by została rażona przez piorun.

Anna: Czy ty się...?!?!?

Elsa: Tak!-Tylko wykrztusiła i oparła się rękami o parapet, po czym wtuliła w nie głowe.

Anna: Elsa czy ty płaczesz? Chwila, ty się śmiejesz! Z czego ty tak się śmiejesz?!?

Elsa: Nie wiem.- Po wypowiedzeniu tych słów odwruciła się patrząc siostrze prosto w oczy. Płakała i śmiała się i nie wiedziała czemu.

Anna: A co się stanie jeśli tak się zarumienisz, jutro gdy ON PRZYJEDZIE Z DELEGACJĄ!

Elsa: -Biorąc chusteczkę od siostry, którą Anna wyjeła z pudełeczka w szufladzie.-Nie wiem.-Powiedziała ocierając łzy.

Anna: No to mamy problem...

CDN...

I co myślicie, ciekawe co wykombinuje Anna i co porabia Olaf, a gdzie Kristoff? Wszystkiego dowiecie się w 4 rozdziale, a Hans i Książe Leon prawdopodobnie pojawią się w następnych rozdziałach 4, 5 i 6. Czekam na komentarze... PS: Dzięki z góry, jakby ktoś miał pytania to śmiało!

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.