FANDOM


Fanon-wordmark Ten blog użytkownika jest częścią fanonu Kraina lodu Wiki. Informacje tutaj zawarte mogą, lecz nie muszą pokrywać się z wydarzeniami z filmu. Mogą jednak zawierać spoilery.

Piszę dalej, ale dobra już się nie odzywam.

Rozdział 5 ,,I co z delegacją?

>Hol<

Elsa: Anna!-Krzykneła, wybiegając ze swojej komnaty.

Anna:-Człapiąc powoli ze swojego pokoju.-Co?!?

Elsa: Musisz mi pomóc.

Anna:-Wciąż z zamkniętymi oczami.-Kobieto zobacz, która godzina!!

Elsa: 10:00 ale nie ważne chodź.-Pociągneła siostre do jej pokoju.

>Komnata Anny<

Anna: Jaki sens ma wołanie mnie do holu jak i tak ciągniesz mnie tu z powrotem!-Mówiła przecierając oczy i siadając na łużku.

Elsa: Bardzo zabawne.-Powiedziała ironicznie, siadając obok siostry.

Anna: A co ty chcesz o de mnie i po jakiego grzyba tak rano ?!?-Mówiła wciąż jeszcze z zamkniętymi oczami.

Elsa: No wiesz! Mam bardzo ważny powód szeby cię budzić.

Anna: A jaki?-Powiedziała otwierając oczy, po czym odskoczyła od siostry jak oparzona.

Elsa: Co?-Spytała zdziwiona.

Anna: No ty... ty... Jesteś w piżamie!

Elsa: No co ty nie powiesz.-Powiedziała śmiejąc się pod nosem.

Anna: Co pare lat cię w takim stroju nie widziałam, w sumie to ładnie wyglądasz, z rozpuszczonymi włosami nie ma co.

Elsa: Anna nie wygłupiaj się!

Anna: No co, a i co z tą delegacją?

Elsa: Będą za dwie godziny.

Anna: Dwie, tylko dwie?!?

Elsa: Tak.-Powiedziała lekko wybita z tropu.

Anna: A co w ogóle chciałaś o de mnie?

Elsa: Chodź.-Powiedziała po czym pociągneła Anne do swojego pokoju.

>Pokój Elsy<

Anna:-Wchodząc do pokoju.-Łał!

Elsa westchneła ciężko i weszły do pokoju. Gdy były w środku Anna gapiła się na sófit, z którego zwisały sople.

Anna: Fakt, dziwne! Ty to... ty przes sen?!?

Elsa: Tak.-Usiadła na łóżku i machneła ręką, po czym cały lód z pokoju zniknął.

Anna: Może ty chora jesteś, nie posprzątałaś jak zwykle, nie ubrałaś się i zamianiłaś sobie pokuj w zamrarzarke?

Elsa:Anna...-Zaśmiała się i wyjeła z szafy sukienke.

Anna: Dobra obudziłaś się troche.-Powiedziała ze śmiechem.

Rozległo się pukanie do dżwi.

Elsa: Słucham.

Strażnik: >zza dżwi< Wasza wysokość, nie długo przybędzie delegacja z Amedystii, a jutro z Nasturii.

Elsa i Anna: Z Nasturii!!!!!

CDN...

czytajcie, piszcie i td. czekam na komentarze pa z góry dzięki ;)

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.