Kraina lodu Wiki

Venae Venae 7 maj 2016
2

Przenosiny! :)

No więc tak. Podjęłam decyzję. Powoli pakuję swoje manatki :'D

Przenoszę się na swojego własnego bloga - [KLIK] Powoli przenoszę tam swoje rozdziały stąd, a kiedy skończę, będę publikowała tam następne. To nie znaczy, że się stąd definitywnie wynoszę, non, broń Boże! Na czacie wciąż będzie można mnie spotkać prawie codziennie. A poza tym, od dzisiaj...

...dum dum dum...

Przyjmuję requesty na one-shoty! :) 

Nie mówię, że napiszę wszystkie requesty. Wybiorę sobie kilka najbardziej mi pasujących, na jakie będę miała koncept i wenę. Jeżeli napiszę jednostrzałowca na czyjś request, dam mu dedyka w notce autorskiej ;)

Czego z góry mi nie proponować, bo nie napiszę?

Jelsa, Elsanna, Hanstoff, cokolwiek mające wspólnego z One Direction czy Bieberem albo …

Przeczytaj cały post
Venae Venae 27 kwi 2016
0

Ogłoszenia parafialne 2

*wychyla się zza rogu bojąc się reakcji ludu...*

Bry? Tak, to ja, nie zdechłam, nie umarłam, jeszcze oddycham i mam się dobrze...

No więc tak. Zalegam z epizodem, wiem, ale ostatnio nie miałam czasu. Reprezentowałam klasę dwujęzyczną na drzwiach otwartych (gdzie poniołsłam sromotną porażkę, ale ćśś...), potem dawałam z siebie wszystko, żeby nie nawalić na Konfrontacji Teatrów Dziecięcych (gram jak zwykle rolę czarnego charakteru i jestem na scenie cały czas, jak ja bym zawaliła, to całe przedstawienie na marne), no i jeszcze będę w imieniu szkoły gadać i przemawiać ino na konkursie z angielskiego. Po angielsku. Bo jako jedna z niewielu osób umiem się wypowiedzieć płynnie, bez błędów i zająknięć. Ych...

Na samą Wikię wchodzę sporadycznie, jedyn…

Przeczytaj cały post
Venae Venae 6 kwi 2016
3

Klingą i piórem - epizod VIII




        Już parę minut potem książę Hans siedział spokojnie w swojej komnacie, popijając kawę, podjadając ciasteczka i czytając gazetę. Musiał chwilkę odpocząć od tego wszystkiego.
- Widzę, że niezłą masakrę tu uczyniłeś – rzucił niedbale Linus, wchodząc do pokoju.
- Cóż, lepiej uczynić masakrę i załatwić wszystko od ręki, niż czaić się jak szczur, mój drogi bracie – młodszy z nich niezbyt przejmował się obecnością starszego.
- To jakaś aluzja do mnie? – Linus uniósł brwi. Był nieco wyższy od Hansa, miał włosy w kolorze jasnego blondu i zielone oczy. Liczył sobie dwadzieścia sześć wiosen, lecz pycha jego była identyczna jak u niewyrośniętego gówniarza.
- Nie, braciszku, skąd – Hans wziął łyk kawy, wciąż nie przejmując się jego towarzystwem – S…






Przeczytaj cały post
Venae Venae 29 lut 2016
3

Klingą i piórem - epizod VII




        Z samego rana do Nasturii zajechał powóz hrabiny Wróblewskiej oraz jej córek. Doszły je słuchy o śmierci hrabi oraz o skazaniu Boltona. Miały więc podwójny powód, aby się zjawić. Kareta zatrzymała się przed rezydencją Wróblewskiego. Wysiadły z niej trzy kobiety. Pierwsza była wysoka, wyglądała na lat około czterdzieści; oczy miała szare, włosy czarne i wysoko upięte, ubrana była wytwornie – w odcienie brązu i szarości. Była prawdziwą damą, piękna, poruszająca się z gracją dojrzała kobieta. Była to Katarzyna Wróblewska, wdowa po hrabi. Zaraz po niej wysiadła równie wysoka, lecz wyraźnie młodsza, wyglądała na nie więcej, niż dwadzieścia pięć lat. Miała czarne włosy i szare oczy jak madame Katarzyna i była do niej uderzająco podobna. …




Przeczytaj cały post
Venae Venae 28 lut 2016
2

Klingą i piórem - epizod VI




        I jeszcze łyk. Hans nie miał zbyt wielkiej ochoty na tłumaczenie się przed Walerym.
- Ale jak nie o Laurę, to o kogo? – barman nie ustąpił
- A o taką jedną, ładną… i uroczą… ach, cholera, zrobiłem sobie po prostu za dużo nadziei, jestem głupi, głupi byłem i głupi pozostanę – książę pociągnął kolejny łyk wódki. Tutaj Walery już uciął rozmowę, nie chciał jeszcze bardziej dołować swojego znajomego, chociaż sam do końca nie wiedział, czy da się go jeszcze bardziej zdołować. Przeczesał swoje blond włosy ręką i wrócił do obsługiwania klientów. Hans za to dalej sobie spokojnie popijał alkohol z gwinta. Bo kogo obchodzi etykieta? On był ostatnią osobą, która myślałaby o stosowaniu się do zasad etykiety. Wolał postępować po swojemu.
Po paru mi…





Przeczytaj cały post